26 wrz 2010

Mam jeszcze tyle pomysłów

co do dekoracji świątecznych, ale na prawdę brak mi czasu i nie wiem czy się wyrobie.

Mogę jedynie gwarantować, ze każdy nowy krok w postępie moich prac będziecie mogli ocenić jako pierwsi :-)

Kartki świąteczne

Znowu zabrałam się za krzyżykowanie. Pomyślałam sobie, że najwyższy czas żeby pomyśleć o kartkach świątecznych na Boże Narodzenie, bo jakoś zawsze za późno się do tego zbierałam i ostatecznie wychodzi na to, że idę do jakiegoś sklepu papierniczego i kupuję gotowe...




Serduszko, mam jeszcze w planie zrobić w srebrnymi i fioletowym kolorze.







Kaczki

Ostatnio kupiłam sobie duży tamborek do wyszywania, a na nim pojawiły się kaczki.
W całości ma to być obraz przestawiający zimowy krajobraz, z podrywającymi się do lotu kaczkami.



Nasz ślub

Wiem, wiem, te moje nieregularne blogowanie pewno Was niecierpliwi i czasem nawet jesteście rozczarowani, ze nic nowego nie robię…

Musze się Wam pochwalić, ze wraz z moim mężem wzięliśmy ślub kościelny, wcześniej mieliśmy tylko cywilny. Jest to niesamowite przeżycie, które pozostawia wspomnienia na całe życie … Życzę wszystkim kobietkom, żeby doświadczyły tego w swoim życiu.

Oczywiście załączam fotkę, z pleneru jeszcze do mnie nie dotarły więc zaprezentuję je później.

23 sie 2010

Garfield ukończony!


Muszę przyznać, że zajął mi on troszkę czasu, a efekt oceńcie sami...


16 sie 2010

Garfield w trakcie...



Buciki dla małej Anniki - nawet się rymuje

Brak czasu...

Niestety ostatnio bardzo opóźniłam się w pisaniu...

Powodów jest kilka, a mianowicie muszę się Wam przyznać, że 4. września b.r. bierzemy z moim mężem ślub kościelny ;-) A co za tym idzie cały sznureczek przygotowań i spraw do załatwienia.
Łącznie z nauka tańca ;-)

Po drugie od końca lipca zaczęłam praktykę w jednym z biur pośredniczących w zatrudnianiu inżynierów, coby poprawić moje zdolności języka niemieckiego...
I niestety kończę bardzo późno...
Więc sami możecie sobie wyobrazić, co można zrobić w domu wracając o 19-tej... ;-(

Już mam trochę wyrzuty sumienia, że wszystkie obowiązki domowe spadły na mojego mężulka - łącznie z praniem i zakupami...

A w przyszłym miesiącu zaczynamy jeszcze kurs myśliwski, który ma trwać 8 miesięcy.

Tak miedzy jednym zajęciem a drugim udało mi się jedynie skończyć jedną pracę, a Garfield niestety musi cierpliwie czekać na swoją kolej.

9 cze 2010

A teraz znalazłam sobie do wyszycia ptaszki

W czasie oczekiwania na nitki, do wyszycia bucików znalazłam inny wzorek, który strasznie spodobał się mojemu mężowi. Nie zastanawiając się długo zaczęłam krzyżykować.



31 maj 2010

Poszukiwane wzorki

Już od dawna chciałabym wyszyć te ptaszki. Są to gile, których wzoru na prawdę nie potrafię odnaleźć...